Wycieczka szkolna: Puławy – Kozłówka – Nałęczów – Kazimierz Dolny
Jesień sprzyja wycieczkom w CKU. W sobotę 22 października kolejna grupa naszych słuchaczy wybrała się wraz z opiekunami na krajoznawczą eskapadę. Uczestniczyli w niej słuchacze II LO u i III F LO u, z nauczycielami: Sławomirą Aksamitowską-Michalik i Tomaszem Maciosem.
Grupa turystyczna liczyła sobie 31 osób.
Trasa wycieczki wiodła przez północno-zachodnie krańce Wyżyny Lubelskiej (od Puław do Nałęczowa) by zakończyć się na pięknym odcinku Małopolskiego Przełomu Wisły w okolicach Kazimierza Dolnego. Przekrój tematyczny naszej imprezy turystycznej był dosyć zróżnicowany. W Puławach i Kozłówce dowiedzieliśmy się ciekawych historii związanych ze znanymi rodami polskiej magnaterii, tj. Czartoryskich i Zamoyskich, później w Nałęczowie podążyliśmy śladami Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego, by zakończyć podziwianiem architektury renesansowej kazimierzowskiej starówki, jak też poczuć jej nieprzeciętny klimat.
Bogaty program wycieczki zrealizowany w ciągu jesiennego słonecznego dnia, przewidywał, m.in.:
- lekcję historii o rodzie Czartoryskich, opowiedzianą przez panią przewodnik w dolnej kondygnacji Pałacu Czartoryskich, jak i na dziedzińcu wejściowym;
- poranny spacer po jednym z najpiękniejszych parków romantycznych, założonych przez księżną Izabelę Czartoryską, ze względu na nawiązanie do greckiego antyku, nazywanego „Polskimi Atenami”;
- zwiedzanie Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, aktualnie największego Cudu Polski (wygrana – 1 miejsce w rankingu „7 Cudów Polski” zorganizowanego przez National Geographic Traveler);
- zwiedzanie Galerii Socrealizmu - zbioru rzeźb, posągów i innych wytworów minionej epoki, przypominającej czasy PRL-u (jedyna taka w Polsce);
- spacer po Parku Zdrojowym w Nałęczowie, zdrowym bioklimatycznie miejscu, co docenił m.in. Bolesław Prus przyjeżdżając tu przez 28 lat (w okresie 1882 – 1910 leczył tutaj agorafobię, a także napisał „Placówkę”);
- zwiedzanie Starego Miasta w Kazimierzu Dolnym, w tym zapoznanie się z obiektami architektonicznymi nazywanymi „perełkami renesansu” w Polsce, m.in. Kamienice Przybyłowskie – Pod Św. Mikołajem i Św. Krzysztofem;
- indywidualne zwiedzanie Kazimierza Dolnego i zuwanie się w ulubiony przez artystów i filmowców klimat kazimierzowskiej starówki, czyli to co turyści lubią najbardziej – CZAS WOLNY !
„Fajna wycieczka”, „Trzeba tu jeszcze przyjechać”, „Mamy piękna pogodę” czy „Tyle wrażeń jednego dnia”, to tylko niektóre z komentarzy uczestników wycieczki. W każdym bądź razie było ciekawie i można by jeszcze wiele zobaczyć, gdyby nie szybko kończący się o tej porze roku dzień. Po „naładowaniu baterii”, nasyceniu oczu pięknymi krajobrazami w Kazimierzu nad Wisłą, zrobieniu jeszcze kilku fotek na pamiątkę mogliśmy ze spokojem powrócić do naszego Mińska. Na miejscu byliśmy już o 19 –stej.
Wycieczka była udana? Zapytajcie uczestników. A tak w ogóle zapraszam na kolejne.
T. M.